środa, 19 września 2012
another usual day.
Chciałabym mieć więcej czasu na czytanie, zagłębianie się w inne światy. A tak, tylko historia-matematyka-polski-historia-matematyka-polski, z resztą *na razie* jest spokój. Pokrzywdzono mnie niezmiernie jedną, jedyną godziną jedynego słusznego przedmiotu- mej ukochanej chemii. Co prawda, w roku przyszłym będzie ich sześć, lecz wciąż ubolewam nad klasą pierwszą szanownego liceum. Ah, tak od razu z grubej rury, a przecież to dopiero pierwszy post. Po co piszę bloga? Nie mam zielonego (zielonego? dlaczego na przykład nie niebieskiego?) pojęcia. Na nadmiar wolnego czasu nie narzekam- wręcz przeciwnie- ale lubię czasem pobyć sama ze sobą, ale spokojnie- żalić się nie zamierzam. Może odrobinkę...
Tak na dobry humor (btw nie mam pojęcia, dlaczego lubię tę piosenkę tak bardzo)-> klik
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz